Muffinki z pianką

Z powodu wolnego czasu podjęłam się dziś przepisu Marty Stewart oryginalny przepis . Naprawdę polecam jej przepisy, chociaż boje się, że po prostu mi nie wyjdą. Dzisiaj też tak miałam. Ale na szczęście się udało! Baaaaaaaaaardzo słodkie babeczki. Starałam się zrobić prawie w ogóle nie słodkie ciasto przez to co będzie na górze. Ale i tak po jednej mam już dość. Czekam na degustatora i największego rodzinnego zjadacza – brata. 

Składniki na 12 babeczek :

– 1 tabliczka gorzkiej czekolady

– 1 szklanka mąki pszennej

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

– pół kostki masła, w temp. pokojowej

– 3/4 szklanki cukru pudru

– 2 jajka

– łyżkę gęstej śmietany

– 1/4 szklanki wody

Masło wrzucamy do misy, miksujemy na jasną masę. Dodajemy cukier. Tabliczkę gorzkiej czekolady rozpuszczamy albo w kąpieli wodnej, albo powoli w mikrofali. Dodajemy ją do masła z cukrem. Następnie jajka oraz śmietanę. Wszystko cały czas miksujemy. Dodać połowę mąki z proszkiem do pieczenia oraz połowę wody. Miksować. Dodać resztę. Wyłożyć do papilotek. Piec 20 min w 180’C

Składniki na masę :

– 3 białka

– 1 3/4 szklanki cukru

– 1/4 szklanki wody

Białka, cukier oraz wodę umieszczamy w szklanej misie, miksujemy przez minutę. Następnie stawiamy na ogniu garnek, wlewamy pół szklanki wody i gotujemy. Gdy woda zacznie się gotować, kładziemy na garnku naszą miskę z masą. Uważajmy, żeby miska nie dotykała wody. Włączamy budzik na 12 min i cały czas miksujemy. Masa z minuty na minutę będzie się robić coraz bardziej gęsta. Po 12 minutach wyłączamy ogień, masę przekładamy do rękawa i nanosimy na babeczki. Wsadzamy je do lodówki i przygotowujemy czekoladę. Rozpuszczamy 3 tabliczki – znowu albo w mikrofalówce albo w kąpieli wodnej. Przelewamy do kubka i maczamy w nich babeczki. Nie bójcie się, nie spadnie z nich krem. Wkładamy do lodówki na 2 godziny. I gotowe :)