Ptysie z kremem truskawkowym

Ptyś, według definicji słownikowej jest to ciasto parzone, napełnione kremem lub bitą śmietaną, a jego nazwa wywodzi się od francuskiego słowa „Petit choux” co oznacza małą kapustę (: Dlaczego akurat wybrałam ptysie?  Dawno nie robiłam ciasta parzonego, tego typowego na karpatkę. Miałam również ochotę na coś z truskawkami.

Składniki na około 30 małych ptysiów :

– 1 szklanka wody

– pół kostki masła / margaryny

– 1 szklanka mąki pszennej typ 450 czyli tortowa

– 3 duże / 4 małe jajka

Do garnka ( lepiej takiego z grubszym dnem ) wrzucamy masło i wlewamy szklankę wody. Do gotującej się wody dodajemy mąkę cały czas mieszając trzepaczką, żeby się nie przypaliło. Ciasto jest gotowe kiedy odchodzi swobodnie od garnka, ok 2 minuty mieszania. Zdejmujemy z ognia, pozostawiamy do wystygnięcia. Ważną rzeczą jest to by ciasto całkowicie wystygło, inaczej nie urośnie podczas pieczenia. Po wystudzeniu dodajemy jajka i mieszamy mikserem bądź łyżką drewnianą na jednolitą masę. Piekarnik nastawiamy na 200’C. Kształt ptysi możemy formować za pomocą rękawa cukierniczego z końcówką lub ręcznie robiąc kulki. Wkładamy do nagrzanego pieca na 30 min.

Składniki na krem truskawkowy :

– 400 ml śmietany kremówki 30% bądź 36%

– 150 g truskawek, bez szypułek

– 1 łyżka cukru

– 1 galaretka truskawkowa rozpuszczona w 50 ml wody

Truskawki wraz z cukrem za pomocą malaksera z opcją koktajlu lub blendera rozbijamy na sos. Śmietanę ubijamy, dodajemy do niej sos truskawkowy oraz wystudzoną galaretkę. Mieszamy do połączenia i wkładamy na 30 min do lodówki.

Po wystygnięciu ptysi nadziewamy je. Możemy nadziewać od spodu robiąc dziurkę w spodzie nożem i wciskając krem rękawem, albo przecinając ptysie na pół i nadziewając je łyżką. Dla smaku można ozdobić czekoladą lub cukrem pudrem.