Quiche ze szpinakiem

Tak. Wreszcie udało się naprawić piekarnik i to za całe 30 zł więc mogę odnowić bloga. Ale przez ten czas nie i wiele rzeczy się nauczyłam! :) Ostatnio stałam się fanką wypieków na słono. Dzisiaj pierwszy z nich. Tarta ze szpinakiem, fetą, czosnkiem i pomidorami. O dziwo smakowała nawet Czarkowi a przecież jest bez „mięśia”. Przepraszam, że na zdjęciu nie ma całej tarty ale po prostu nie udało mi się jej uratować przed zjedzeniem!

Składniki na kruche ciasto, foremka na tartę 23 cm:

-1 jajko
-200 g mąki pszennej
-100 g masło
-1 łyżeczka ziół prowansalskich

Wszystkie składniki wrzucamy do malaksera. Mieszamy aż powstanie jednolicie gładka hmm „kulka”. Ciasto wałkujemy. Wyklejamy nim foremkę na tartę. Wkładamy na ok 10 min do zamrażalnika. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 150’C. Na ciasto wykładamy papier, wysypujemy grochem, fasolą, ryżem – czymś ciężkim, żeby boki naszej tarty nie zapadły się do środka. Pieczemy przez około 20 min do złotego koloru.

17203956_1487007797984703_296542814_n

Składniki na wsad :
-3 jajka
-200 g śmietany 18%
-200 g śmietany 30%
-sól, pieprz
-30 g masło
-1 opakowanie 500 g świeżego szpinaku
-3 ząbki czosnku
-1 opakowanie sera bałkańskiego
-1 pomidor

Jajka ze śmietanami oraz solą i pieprzem mieszamy do połączenia. Na dużej patelni rozpuszczamy masło, dodajemy garściami szpinak. Na sam koniec pokrojony czosnek. Na upieczony spód wykładamy szpinak z czosnkiem, posypujemy pokrojonym serem, zalewamy delikatnie mieszanką jajek i śmietan. Na górę kładziemy pokrojone pomidory oraz kruszymy ser. Pieczemy przez około 20-25 min w 150’C – do momentu aż śmietany się zetną i lekko podniesie cała masa.

Gofry

W niedzielę po obiedzie zawsze przychodzi taka chwila na coś słodkiego .. (u mnie taka chwila jest cały czas ale to już inna sprawa). Dzisiaj gofry. Nie wiedzieć czemu są dla mnie trudniejsze niż ciasto parzone, pewnie to przez gofrownice która ma już n-lat i nie grzeje już tak jak powinna. Może przeprowadzka zmotywuje mnie do zakupu nowej :)

Składniki na 10-14 gofrów :

– 300g mąki pszennej

-100 g roztopionego masła

– 540 ml mleka

– 4 jajka / białka i żółtka osobno

– 30 g cukru pudru

– esencja waniliowa

– szczypta soli

Mąkę, cukier, sól, masło i żółtka umieszczamy w misie. Dolewamy 1/3 mleka i zaczynamy powoli mieszać dolewając resztę mleka. Na sam koniec dodajemy esencję waniliową. Uruchamiamy gofrownicę i zaczynamy ubijać białka z odrobiną soli. Dodajemy ubite białka do masy i wylewamy chochelką na gofrownicę. Czas pieczenia.. powiem wam, że wszystko zależy od gofrownicy, ja piekę około 8 – 10 min w swojej. Dodatkami dzisiaj u mnie jest pokruszone oreo, mmsy i winogrona czerwone :)

Tarta czekoladowa z czekoladowym ganasz.

W tym roku nie miałam najmniejszej ochoty na słodkie bazie i krem kajmakowy. Zresztą w ogóle na jakieś przesłodkie ozdóbki ciast i kurczaczkowe ciasteczka. Postawiłam więc na czekoladę, którą naprawdę uwielbiam. Jak zwykle nie jestem zadowolona w 100% ale to mi chyba nigdy nie minie.

Składniki na tartę o wymiarach 30 cm :

– 150 g mąki pszennej

– 3 żółtka (używałam jajek ze wsi, dzięki Bogna :))

– 100 g masła

– 30 g kakao (bardzo polecam to z wiatrakiem, jest bez dodatku sztucznych zapychaczy przez co ciasto wychodzi ciemne)

– 30 g cukru pudru (ja dałam 50 bo wydawało mi się, że mało słodkie, ale to chyba przez kakao)

Mąkę z cukrem pudrem i kakaem przesiewamy. Dodajemy pokrojone masło w kosteczkę i siekamy za pomocą dużego noża. Wbijamy żółtka. Jeśli ciasto nie daje się wyrobić można dodać kilka łyżek mleka lub śmietany. Po wyrobieniu zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na 1 godzinę. Formę do tarty smarujemy masłem, ciasto wałkujemy na grubość około 5 mm. Przekładamy do formy i robimy dziurki widelcem, żeby nie rosło. Aby boki tarty nie opadły na dół wkładamy całą formę do zamrażarki na 10 min i potem od razu prosto do pieca na 15 min w 180’C. Po wyciągnięciu i ostudzeniu spód smarujemy dżemem z czarnej porzeczki (polecam Łowicz, wypuścił teraz serię 100%, gdzie nie są słodzone cukrem tylko sokiem jabłkowym, nie posiadają konserwantów i 100 g owoców zostało użyte na 100 g produktu).

Składniki na czekoladowy ganasz :

– 250 g śmietanki 30 %  (to jest około 230 ml)

– 200 g czekolady gorzkiej (dałam jedną tabliczkę 70% a jedną 90%)

– 50 g ciepłego masła

Śmietankę przelewamy do garnka i zagotowujemy. Po zagotowaniu ściągamy z palnika, wrzucamy pokruszoną czekoladę i roztapiamy ją. Po rozpuszczeniu czekolady dodajemy masło i miksujemy. Na wystudzoną tartę z dżemem nakładamy ganasz. Można go zostawić do przestygnięcia w temperaturze pokojowej jak i w lodówce, gdzie stwardnieje.

Truskawki do dekoracji mogą być świeże jak i podsmażone na cukrze. Ja użyłam podsmażanych. Kroimy je w ćwiartki i podsypujemy cukrem. Po wypuszczeniu soku kroimy na mniejsze kawałki i wykładamy na ganasz.

Krucha tarta z kremem jagodowym

Dziś cierpię na deficyt czasu. Doba powinna mieć ok 40 godzin, żebym nie musiała się ze wszystkim gonić tak jak się gonię. Między uczelnią a szpitalem wygospodarowałam godzinę czasu na tartę :)

Składniki na kruche ciasto :

– pół kostki masła ( generalnie zawsze możecie użyć margaryny, ja jednak wybieram zawsze albo masło extra gdzie jest 82% tłuszczu albo masło śmietankowe gdzie tłuszczu zwierzęcego jest 75% a reszta to śmietanka )

– 1 1/2 szklanki mąki pszennej

– 2 żółtka

– 1 łyżeczkę proszku do pieczenia

– 1 łyżka śmietany kwaśnej ( 12 lub 18% polecam tą z krasnystaw )

– 1/2 szklanki cukru bądź cukru pudru

Na stolnice* wysypujemy mąkę, cukier oraz proszek do pieczenia. Masło możemy albo zetrzeć na tarce albo posiekać wraz z mąką. Następnie dodajemy 2 żółtka oraz śmietanę i zagniatamy. Na 30 minut wsadzamy ciasto zawinięte folią do lodówki. Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 3 mm, wyłożyć nim formę i ponakłuwać widelcem. Na ciasto można wyłożyć papier do pieczenia a na niego wysypać ryż lub kulki do pieczenia, żeby ciasto nie urosło za bardzo. Ja akurat nie jestem zwolenniczką tej metody, bo często przez to powstaje zakalec. Wsadzamy do nagrzanego piekarnika do 180′C i pieczemy przez 20 – 25 min do do zarumienienia.

* ciasto kruche najlepiej wyrabiać na drewnie, czymś co utrzyma jego ciepło, wyrabiając na kuchennym blacie nie wyjdzie takie elastyczne

Dodam, że dziś ciasto robiłam z mąki krupczatki, bo pszennej już nie miałam i wyszło zaskakująco dobre :)

Krem jagodowy to śmietana kremówka 30% oraz 150 g jagód. Najpierw ubijamy śmietanę, następnie dodajemy jagody. No nie miałam dziś już czasu na coś bardziej szalonego. U góry dodałam maliny by osłodzić trochę krem i posypałam cukrem pudrem. Szybkie ciasto bo zrobiłam całość w godzinę, mimo że niosłam jeszcze ciepłe.